Taak! Miałam kiedyś pewien "opór" do sw. Tereski. Nie rozumiałam Jej po prostu... Umniejszaj się. Zaprzyj się siebie. Oj, tyle pracy przede mną... I tu akurat trzeba wziąć się do roboty ???? wewnątrz siebie... zrobić miejsce dla Pana naszego Jezusa Chrystusa ???? Dzięki za tę rozprawkę ????????????????
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Moda, uroda, sztuka są niby kwestią gustu... Ale widać, jak nisko są obecnie ustawione standardy. Katoliczka w sukience, czy w spodnicy może wyglądać naprawdę modnie, uroczo i nawet "artystycznie". Skromnie i ekegancko. Trzeba naprawdę niewiele wysiłku i wcale niedużego budżetu by wyglądać "jak milion $". Zachęcam do poszerzania wiedzy o kolorach, wzorcach, tkaninach... Łączeniu ich. Dobieraniu dodatków. Są tzw. szmateksy/lumpeksy, w których można znaleźć genialne ubrania! Jedwabie, kaszmir, moher (????)... Nie trzeba od razu bankrutować w paryskich butikach. Trzeba tylko chcieć. A propos chcenia: właśnie w domu, na co dzień (czyli nie tylko od święta) noszę najlepsze i najładniejsze ubrania. Dlaczego? Bo rodzina jest dla mnie "jak święto". Jest święta. Chcę by mąż i syn mieli właśnie taki "staroświecki" obraz w głowie, gdy tylko wspomną o "domu". Z Panem Bogiem! D.
Niech będzie pochwalony Pan nasz Jezus Chrystus! Proszę mnie wyprowadzić z błędu, jeśli się mylę... Po konsultacji z lekarzem psychiatrą oczekuje się zaświadczenia, czy są przesłanki o tym, że ciąża wywołała: pogłębiła chorobę/zaburzenie psychiczne... To czy przy stwierdzeniu takiej choroby/zaburzenia nie należy najpierw leczyć matki!? Chora/zdrowa usuwać niewinne dziecko/nie usuwać. To się nazywa tchórzostwo. Bo o ile zdaję sobie sprawę, że na pewno są takie jednostkowe przypadki, to nie mogą one być wytrychem do wyważania całych drzwi! Leczyć, chronić, troszczyć się - w myśl przykazania o miłości. A nie własne 4 litery chronić w tak arogancki sposób.