Moje spostrzeżenia przedstawiam w komentarzu, bo nie chciałem, żeby nadawały ton dyskusji. Mam głównie jedno przemyślenie, że to niesamowite, jak Kościół przez rezygnację z monopolu na Prawdę naruszył umiejętność rozumowego przylgnięcia do niej i po kilku dekadach urabiania społeczeństwa praktycznie niemożliwe jest wygłaszanie obiektywnych faktów bez zostania posądzonym o subiektywizm. Każdy argument można odbić banalnym relatywizmem "to tylko Twoja opinia". Jeśli ktoś coś uważa, to czy z automatu jest to subiektywne? Czy każdą wypowiedź mamy zaczynać "Moim zdaniem, a jest to moje zdanie, ponieważ stanowi obiektywną Prawdę podawaną do wierzenia przez KK od jego założenia, wobec czego koniecznym było również moje całkowite zaakceptowanie tego zdania z wszystkimi tego konsekwencjami, w tym z konsekwencją traktowania tego zdania jako własne..."?
Może trochę chaotycznie, ale chyba mniej więcej określiłem o co mi chodzi.
Niemałym wysiłkiem, pomimo że z pomocą maszyny liczącej, pobrałem wszystkie komentarze zarówno z czatu pod filmem jak i te z chatu LIVE - livechat z tego małego okienka w którym komentarze się przewijają często w zastraszającym tempie.
Przeraziłem się jakbym trafł w pierwsze kręgi piekła w powieści Dantego. Dużo wpisów zwłaszcza pisanych naprędce, bez przemyślenia w livechat to szybkie stwierdzenia, pewniki jakby pisane tylko po to żeby nie czuć się jakby ktoś ich próbował do czegoś przekonać. Jakby się bali że w tym różnowartościowym świecie będzie się ich chciało odciągnąć od wolnego wyboru, jakby potrzebowali szybkiej odpowiedzi i zamknąć temat.
W sporej ilości komentarzy zauważam że zarzuca się nienawiść, jakby coś miało zostać odebrane i w tym samym miejscu od razu punktuje się taką nienawiścią jakiej się spodziewało na ten wymyślony atak - dopuszczają że jakaś hipoteza jest prawdą i od razu uogólniają atak na wszystko inne. Stwierdzenia cienie.
Może to jest klucz - dopuszcza się, że jakaś nieprawda jest rzeczywista i tworzone jest pole walki wokół takiego wymyślonego wiatraka - lecz jako jego obrońca!!!
Te komentarze które tam widziałem mogą kogoś skrzywdzić, prędzej tych którzy je napisali niż dwóch bohaterów tego programu ale i tak je opublikuję - i tak już są publiczne choć mają bardzo wyczerpującą metodę dostępu.
Laudetur Jezu Christus!
Już na samym początku programu, ucieszył mnie fakt, że pan Dawid znalazł się na właściwym miejscu, czyli "po prawicy" prowadzącego.
W rozmowie o modlitwie z niewiernymi , heretykami i odstępcami pan Zieliński stwierdził, że fragment z drugiego listu do Koryntian dotyczy małżeństw. W przypisie Pisma Świętego pisze wyraźnie że " nie chodzi tu o zewnętrzne stosunki z niewiernymi, ale o wchodzenia z nimi w związki religijne i MOŻE małżeńskie."
Trzeba uczynić naprawdę gwałt na rozumie, aby zrozumieć ten tekst inaczej.
Poza tym nie jest to jedyny fragment, gdzie wyraźnie zabrania się nam modlitw i przystawania z grzesznikami i odstępcami, chociażby drugi list św Jana.
Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak wielu katolików , a już szczególnie księża i "teolodzy" nie widzą prawd zapisanych w Piśmie świętym.
Dokładnie na to samo zwróciłem uwagę kiedy Bogdan Rymanowski powiedział z uśmiechem "po mojej lewej stronie ;) Marcin Zieliński" :D ale oczywiście nikt tu nie jest kabalistą co nie zmienia faktu że to nie był przypadek jak Pan Bogdan wybierał miejsca dla swoich gości" :-D
Bardzo się cieszę z tego pytania, dokładnie tego wątku tutaj dzisiaj szukałem i bardzo się cieszę z wytrwałości w tej rozmowie przede wszystkim Dawida, jak również Bogdana i Marcina - pod koniec ponad dwugodzinnego programu już byłem dość zmęczony zarówno patrzeniem jak i słuchaniem.
Miałem wielkie oczekiwania, że właśnie ten program i prawdy jakie wypowie Dawid trafią przede wszystkim do niewierzących, wątpiących a mimo tego zdziwiłem się i ucieszyłem jak na początku reprezentant/prezes Wielkiej Polski Katolickiej właśnie zwrócił się do tych rozumnych widzów, którzy to oglądali a mimo tego powątpiewają w swoją wiarę albo są pewni że nie wierzą.
Uważam że Ci którzy zupełnie niepotrzebnie polaryzowali się, atakowali w komentarzach Dawida to po prostu ZUPEŁNIE BŁĘDNIE traktują właśnie Kościół Katolicki jako jakieś plemienne zabobony podczas gdy w swojej istocie jest dokładnie temu przeciwnym
- ja w ogóle nie mogę pojąć jak to się stało w Polsce, że różni ludzie, którzy nie chcą plemiennego szamaństwa, nie chcą manipulacji, okłamywania, wykorzystywania naiwnych i łatwowiernych to jednak nie znajdują się właśnie w Kościele Katolickim. To jest dla mnie największa zagadka. Z punktu widzenia kłamstwa są dwie opcje - albo piszą co piszą bo wiedzą jak jest ale bezczelnie wytrwale kłamią - albo ktoś ich mocno okłamał nie mówiąc całej prawdy!
Przed rozmową bardzo mnie zmartwiła prorocza wizja użytkowników twittera i późniejsze komentarze sugerujące że rzekomo środowiska lub zwolennicy Dawida Mysiora będą atakować Marcina Zielińskiego :) - skąd taka wizja? Natychmiast spodziewałem się że będą jakieś operacje pod fałszywą flagą żeby później TVP w likwidacji miała pożywkę ale nawet nie widziałem ich dużo - ale były takie i sporo też z drugiej strony wyzywające normalnych tradycyjnych katolikw od faryzeuszy! :D No jak to jest możliwe?
Nie pamiętam jednak - może Wy pamiętacie - czy Marcin Zieliński przyznał że "w jego opinii" tak zwani Lefebryści jednak są heretykami ale! Protestanci tylko są w niezgodzie? Na pewno nie przyznał heretykom herezji choć to pytanie albo tak albo nie i Dawidowi bardzo zależało na uzyskaniu tej odpowiedzi.
Tak na marginesie lubie Pana wpisy :) Proszę o więcej spostrzeżeń co do pobranych komentarzy z czatu podczas debaty. Może sie uda jakies statystyczne wnioski wyciagnac z tego ? chociaż mogą być przecież mylące. Tak czy owak uwazam, że zaczyna coś się dziać dobrego w swerze Kościoła, subtelny proces ale zauważalny. Zaczyna się o Tradycji mówić a to dobrze, bo może się wydawać, że większość idzie za fajno-katolicyzmem i zapewne tak jest ale jednostki w tym tłumie zaczna się przebudzać w coraz trudniejszych czasach a wtedy będą już wiedzieć gdzie się udać a to moim zadaniem uruchomi domino. Od dawna czułam, że dla Dawida Bog ma specjalby plan. To dopiero początek zobaczycie :)
Bóg zapłać za miłe słowa! Ale to nie jest kult jednostek :)
Przyznam że pmysł powstał bo chciałem po prostu pysznie udowodnić że tych nieprzychylnych komentarzy jest więcej wobec Dawida [już nie zależnie od badania czy są wiarygodne], później pomyślałem że można znaleźć zorganizowane grupy (klastry) wypisujące ten sam komentarz. Ale na koniec przeglądania a nie przeczytałem nawet 100 komentarzy spośród ca. 15 tysięcy doszedłem do wniosku że każdy kto napisał jakiś nieprzychylny komentarz, jakąś niepełną prawdę, dogmat fizycznego świata mówiący "co człowiek powinien" ten pewnie w dużym stopniu jest niewierzący i trzeba się do niego inaczej odnosić niż wytykając pomyłki, pokazując to czego nie widzi a to już jest bardzo odpowiedzialna posługa.
Statystyka to funkcja zwężająca dane a tylko "cała prawda" ma znaczenie, ale początkowy plan był taki:
- podliczyć ilość komentarzy z imieniem Dawid lub Marcin (lub z oboma imionami)
- odszukać inne popularne słowa, podliczyć częstość ich występowania, słowa w stylu faryzeusz
- histogram częstych komentarzy - czy krótsze komentarze miały średnio inny sentyment niż te dłuższe
- może poproszę o pomysł co policzyć - np. zaczynanie zdania od dużej litery :D i kończenie kropką.
- takie coś mi też przemknęło w myślach - na starszych filmach Pana Rymanowskiego, pobrać listę jego stałych widzów, komentujących (np. na 10 dawniejszych filmów skomentowali 2 filmy) - co sądzą o tym programie stali widzowie Pana Bogdana [teraz jest na niego straszna nagonka - nawet NaŁkowy Bełkot wziął się za budowanie opinii wśród widzów na temat programu z Panią Profesor Cichosz, choć tak naprawdę wcale go nie ocenia a ocenia inne podobne, ocenia podatność ludzi, to nic osobistego konkretnie, chodzi tylko o podobneee... - jak mawia.
Pan Zieliński wspomniał z tego co pamiętam, że kocha św. Jana od Krzyża a jeśli dobrze rozumiem ciemna noc to opis braku poczucia obecności Boga. ???????? To chyba jednak nie jest takie ważne, żeby CZUĆ. Bo z tego co rozumiem pan Zieliński idzie bardziej drogą uczuć. Ale może źle rozumiem skoro studiuje teologię...
Komentarze
Moje spostrzeżenia przedstawiam w komentarzu, bo nie chciałem, żeby nadawały ton dyskusji. Mam głównie jedno przemyślenie, że to niesamowite, jak Kościół przez rezygnację z monopolu na Prawdę naruszył umiejętność rozumowego przylgnięcia do niej i po kilku dekadach urabiania społeczeństwa praktycznie niemożliwe jest wygłaszanie obiektywnych faktów bez zostania posądzonym o subiektywizm. Każdy argument można odbić banalnym relatywizmem "to tylko Twoja opinia". Jeśli ktoś coś uważa, to czy z automatu jest to subiektywne? Czy każdą wypowiedź mamy zaczynać "Moim zdaniem, a jest to moje zdanie, ponieważ stanowi obiektywną Prawdę podawaną do wierzenia przez KK od jego założenia, wobec czego koniecznym było również moje całkowite zaakceptowanie tego zdania z wszystkimi tego konsekwencjami, w tym z konsekwencją traktowania tego zdania jako własne..."?
Może trochę chaotycznie, ale chyba mniej więcej określiłem o co mi chodzi.
Niemałym wysiłkiem, pomimo że z pomocą maszyny liczącej, pobrałem wszystkie komentarze zarówno z czatu pod filmem jak i te z chatu LIVE - livechat z tego małego okienka w którym komentarze się przewijają często w zastraszającym tempie.
Przeraziłem się jakbym trafł w pierwsze kręgi piekła w powieści Dantego. Dużo wpisów zwłaszcza pisanych naprędce, bez przemyślenia w livechat to szybkie stwierdzenia, pewniki jakby pisane tylko po to żeby nie czuć się jakby ktoś ich próbował do czegoś przekonać. Jakby się bali że w tym różnowartościowym świecie będzie się ich chciało odciągnąć od wolnego wyboru, jakby potrzebowali szybkiej odpowiedzi i zamknąć temat.
W sporej ilości komentarzy zauważam że zarzuca się nienawiść, jakby coś miało zostać odebrane i w tym samym miejscu od razu punktuje się taką nienawiścią jakiej się spodziewało na ten wymyślony atak - dopuszczają że jakaś hipoteza jest prawdą i od razu uogólniają atak na wszystko inne. Stwierdzenia cienie.
Może to jest klucz - dopuszcza się, że jakaś nieprawda jest rzeczywista i tworzone jest pole walki wokół takiego wymyślonego wiatraka - lecz jako jego obrońca!!!
Te komentarze które tam widziałem mogą kogoś skrzywdzić, prędzej tych którzy je napisali niż dwóch bohaterów tego programu ale i tak je opublikuję - i tak już są publiczne choć mają bardzo wyczerpującą metodę dostępu.
Laudetur Jezu Christus!
Już na samym początku programu, ucieszył mnie fakt, że pan Dawid znalazł się na właściwym miejscu, czyli "po prawicy" prowadzącego.
W rozmowie o modlitwie z niewiernymi , heretykami i odstępcami pan Zieliński stwierdził, że fragment z drugiego listu do Koryntian dotyczy małżeństw. W przypisie Pisma Świętego pisze wyraźnie że " nie chodzi tu o zewnętrzne stosunki z niewiernymi, ale o wchodzenia z nimi w związki religijne i MOŻE małżeńskie."
Trzeba uczynić naprawdę gwałt na rozumie, aby zrozumieć ten tekst inaczej.
Poza tym nie jest to jedyny fragment, gdzie wyraźnie zabrania się nam modlitw i przystawania z grzesznikami i odstępcami, chociażby drugi list św Jana.
Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak wielu katolików , a już szczególnie księża i "teolodzy" nie widzą prawd zapisanych w Piśmie świętym.
Dokładnie na to samo zwróciłem uwagę kiedy Bogdan Rymanowski powiedział z uśmiechem "po mojej lewej stronie ;) Marcin Zieliński" :D ale oczywiście nikt tu nie jest kabalistą co nie zmienia faktu że to nie był przypadek jak Pan Bogdan wybierał miejsca dla swoich gości" :-D
Bardzo się cieszę z tego pytania, dokładnie tego wątku tutaj dzisiaj szukałem i bardzo się cieszę z wytrwałości w tej rozmowie przede wszystkim Dawida, jak również Bogdana i Marcina - pod koniec ponad dwugodzinnego programu już byłem dość zmęczony zarówno patrzeniem jak i słuchaniem.
Miałem wielkie oczekiwania, że właśnie ten program i prawdy jakie wypowie Dawid trafią przede wszystkim do niewierzących, wątpiących a mimo tego zdziwiłem się i ucieszyłem jak na początku reprezentant/prezes Wielkiej Polski Katolickiej właśnie zwrócił się do tych rozumnych widzów, którzy to oglądali a mimo tego powątpiewają w swoją wiarę albo są pewni że nie wierzą.
Uważam że Ci którzy zupełnie niepotrzebnie polaryzowali się, atakowali w komentarzach Dawida to po prostu ZUPEŁNIE BŁĘDNIE traktują właśnie Kościół Katolicki jako jakieś plemienne zabobony podczas gdy w swojej istocie jest dokładnie temu przeciwnym
- ja w ogóle nie mogę pojąć jak to się stało w Polsce, że różni ludzie, którzy nie chcą plemiennego szamaństwa, nie chcą manipulacji, okłamywania, wykorzystywania naiwnych i łatwowiernych to jednak nie znajdują się właśnie w Kościele Katolickim. To jest dla mnie największa zagadka. Z punktu widzenia kłamstwa są dwie opcje - albo piszą co piszą bo wiedzą jak jest ale bezczelnie wytrwale kłamią - albo ktoś ich mocno okłamał nie mówiąc całej prawdy!
Przed rozmową bardzo mnie zmartwiła prorocza wizja użytkowników twittera i późniejsze komentarze sugerujące że rzekomo środowiska lub zwolennicy Dawida Mysiora będą atakować Marcina Zielińskiego :) - skąd taka wizja? Natychmiast spodziewałem się że będą jakieś operacje pod fałszywą flagą żeby później TVP w likwidacji miała pożywkę ale nawet nie widziałem ich dużo - ale były takie i sporo też z drugiej strony wyzywające normalnych tradycyjnych katolikw od faryzeuszy! :D No jak to jest możliwe?
Nie pamiętam jednak - może Wy pamiętacie - czy Marcin Zieliński przyznał że "w jego opinii" tak zwani Lefebryści jednak są heretykami ale! Protestanci tylko są w niezgodzie? Na pewno nie przyznał heretykom herezji choć to pytanie albo tak albo nie i Dawidowi bardzo zależało na uzyskaniu tej odpowiedzi.
Z Panem Bogiem!
Tak na marginesie lubie Pana wpisy :) Proszę o więcej spostrzeżeń co do pobranych komentarzy z czatu podczas debaty. Może sie uda jakies statystyczne wnioski wyciagnac z tego ? chociaż mogą być przecież mylące. Tak czy owak uwazam, że zaczyna coś się dziać dobrego w swerze Kościoła, subtelny proces ale zauważalny. Zaczyna się o Tradycji mówić a to dobrze, bo może się wydawać, że większość idzie za fajno-katolicyzmem i zapewne tak jest ale jednostki w tym tłumie zaczna się przebudzać w coraz trudniejszych czasach a wtedy będą już wiedzieć gdzie się udać a to moim zadaniem uruchomi domino. Od dawna czułam, że dla Dawida Bog ma specjalby plan. To dopiero początek zobaczycie :)
Bóg zapłać za miłe słowa! Ale to nie jest kult jednostek :)
Przyznam że pmysł powstał bo chciałem po prostu pysznie udowodnić że tych nieprzychylnych komentarzy jest więcej wobec Dawida [już nie zależnie od badania czy są wiarygodne], później pomyślałem że można znaleźć zorganizowane grupy (klastry) wypisujące ten sam komentarz. Ale na koniec przeglądania a nie przeczytałem nawet 100 komentarzy spośród ca. 15 tysięcy doszedłem do wniosku że każdy kto napisał jakiś nieprzychylny komentarz, jakąś niepełną prawdę, dogmat fizycznego świata mówiący "co człowiek powinien" ten pewnie w dużym stopniu jest niewierzący i trzeba się do niego inaczej odnosić niż wytykając pomyłki, pokazując to czego nie widzi a to już jest bardzo odpowiedzialna posługa.
Statystyka to funkcja zwężająca dane a tylko "cała prawda" ma znaczenie, ale początkowy plan był taki:
- podliczyć ilość komentarzy z imieniem Dawid lub Marcin (lub z oboma imionami)
- odszukać inne popularne słowa, podliczyć częstość ich występowania, słowa w stylu faryzeusz
- histogram częstych komentarzy - czy krótsze komentarze miały średnio inny sentyment niż te dłuższe
- może poproszę o pomysł co policzyć - np. zaczynanie zdania od dużej litery :D i kończenie kropką.
- takie coś mi też przemknęło w myślach - na starszych filmach Pana Rymanowskiego, pobrać listę jego stałych widzów, komentujących (np. na 10 dawniejszych filmów skomentowali 2 filmy) - co sądzą o tym programie stali widzowie Pana Bogdana [teraz jest na niego straszna nagonka - nawet NaŁkowy Bełkot wziął się za budowanie opinii wśród widzów na temat programu z Panią Profesor Cichosz, choć tak naprawdę wcale go nie ocenia a ocenia inne podobne, ocenia podatność ludzi, to nic osobistego konkretnie, chodzi tylko o podobneee... - jak mawia.
Pan Zieliński wspomniał z tego co pamiętam, że kocha św. Jana od Krzyża a jeśli dobrze rozumiem ciemna noc to opis braku poczucia obecności Boga. ???????? To chyba jednak nie jest takie ważne, żeby CZUĆ. Bo z tego co rozumiem pan Zieliński idzie bardziej drogą uczuć. Ale może źle rozumiem skoro studiuje teologię...