WYCHOWANIE

07.04.2025

Dziś, Mój Drogi Czytelniku, rozprawka o zasadach, które staram się wpajać swoim dzieciom. Podaję je jako odpowiedź na całkiem liczne prośby. Bardzo proszę obchodzić się z tą rozprawką możliwie delikatnie, ponieważ odsłaniam tu siebie i jeżeli coś wyda Ci się błędem, staraj się być delikatny w krytyce. Bardzo też proszę o dopisywanie w komentarzach innych zasad, o które warto tę listę rozszerzyć.

Zasada 1. 

Żyj i umieraj jako katolik tradycyjny. Gdy taty już nie będzie, może gdy będziesz zupełnie sam, może będziesz miał swoją rodzinę, niezależnie czy zawsze żyłeś jako katolik tradycyjny, cokolwiek by się nie działo, znajdź kaplicę lub kościół, gdzie odprawia się Mszę Tradycyjną, wyspowiadaj się, pobieraj nauki i żyj jak katolik tradycyjny. I koniecznie umieraj jako katolik tradycyjny, opatrzony wszystkimi sakramentami.

Zasada 2. Z tą proszę obchodzić się delikatnie, bo jest to zasada, którą bez dobrej woli można odebrać jako jakiś samopomocowy bełkot, a nie zdrową naukę tradycyjną:

Szczęście to decyzja. Czy jest możliwe, że ktoś budzi się w więzieniu, na przykład osoba nawrócona i ma lepszy nastrój niż ktoś, kto tego dnia budzi się w luksusach? Jest możliwe. Zatem ogromnym błędem jest wiązanie szczęścia z okolicznościami. Szczęście to coś wewnętrznego, a zaczyna się od decyzji. 

Zasada 3.

Albo życie łatwe albo dobre. Wybór należy do Ciebie. Szatańskim kłamstwem jest nakłonienie kogokolwiek, by pragnął życia łatwego i dobrego, bo jest to pragnienie czegoś, co nie istnieje. Dobre życie jest trudne, przy czym sam Pan Jezus ten trud nazywa lekkim i słodkim, więc nie ma co biadolić. 

Zasada 4.

Zadbaj o siebie jutrzejszego. Gdy masz "nerwa", stres, niepokój, ogólnie jest Ci niedobrze, można to rozładować tu i teraz, ale warto przynajmniej pamiętać, że można też teraz trochę to znieść, a umilić życie jutrzejszemu sobie. To co tu i teraz udaje pomoc może spowodować, że jutro "nerw", stres i niepokój wcale nie zmaleją. 

Zasada 5.

Trzeba mieć charakter. Uwaga: w swoim domu, tam gdzie żyjesz, regenerujesz się i śpisz, lepiej swój charakter łagodzić. Ale jak wychodzisz z z domu, w kontaktach ze światem, trzeba mieć silny charakter. Z ludźmi, owszem, warto po dobroci, ale nie bez charakteru. 

Zasada 6.

Najpierw robota potem przyjemność. W ten sposób nie tylko nie zaniedbasz roboty, ale też nadasz nowy smak swoim przyjemnościom.

Zasada 7.

Robotę trzeba robić dobrze. Cokolwiek robisz, rób to najlepiej jak tylko umiesz. A jak myślisz, że możesz umieć lepiej, naucz się robić lepiej.

Zasada 8.

Człowiek, zwłaszcza świecki, nigdy nie modli się za dużo, zawsze można i warto więcej. Gadanie, że przecież mamy obowiązki stanu, nie możemy modlić się 4 godziny dziennie, choć na papierze ma sens, w praktyce jest gadaniem dla gadania, bo kto tak naprawdę ma siłę i skłonności by modlić się 4 godziny dziennie? Każda chwila poświęcona modlitwie czyni pozostałe kwadranse i godziny lepszymi i bardziej produktywnymi. 

Zasada 9.

Od wszelkich zrywów lepsza jest codzienna mrówcza praca. Wszystko co wartościowe osiąga się małymi krokami w codzienności.


Oto zasady, które chciałbym, żeby pamiętały i stosowały moje dzieci, gdy mnie już nie będzie. 

Co, Mój Drogi Sprawkowiczu, dopisałbyś do tej listy? 

Jak widzisz, chodzi tu o proste zasady, nie doktoryzujmy się więc, ale piszmy prosto.

Tagi: dzieci

Komentarze