Obecnie władzę w Polsce sprawują siły antykatolickie. To bardzo niedobrze, ponieważ stan spraw w kraju wpływa na życie osobiste każdego z nas. Jednym z ulubionych kłamstw Rewolucji jest atomizacja jednostek, ich niezależność, przez którą wszystko co ich dotyczy jest ich prywatną sprawą. Jest to bzdura, gdyż człowiek jest istotą społeczną i ani jego wybory nie są do końca jego sprawą prywatną, ani też nie jest w pełni odłączony od atmosfery panującej w społeczeństwie. Nikt nie żyje sam i wybory człowieka, w taki czy inny sposób odbijają się na innych. Ostatecznie są więc zawsze również kwestią społeczną.
I w drugą stronę - atmosfera panująca w społeczeństwie może jednostkę powstrzymywać przed upadkiem, albo do upadków zachęcać. U sterów mamy teraz w Polsce ludzi, którzy zrobią wszystko, żebyśmy żyli w atmosferze upadku. Pigułka dzień po i to już dla 15-latek nie tylko doprowadzić może do niewyobrażalnych upadków, jakim jest każde zabicie poczętego dziecka, ale oznacza też jawną akceptację naszych tzw. elit politycznych dla rozwiązłości. Ich walka o legalną aborcję jest walką o to, by Polacy mogli w świetle prawa dopuszczać się wielkiej niegodziwości, która niszczy życie nie tylko nienarodzonych, ale również kobiet, które decydują się na taki tragiczny ruch.
A sprawy tęczowe? No właśnie. Dlaczego katolik w ogóle reaguje na to, że ktoś ostentacyjnie zaznacza swoje odchylenia? Czy to nie jego prywatna sprawa? Gdyby tak było, pozostałoby się modlić za te osoby, by ratowały swoje życie doczesne i wieczne. Jednak tak nie jest. Nie jest to sprawa prywatna. Współczesna władza zrobi wszystko, żeby zamienić nasze społeczeństwo w machinę masowo kierującą dusze Polaków do piekła. Ile w tym świadomości obecnych władz, nie wiem. Na czuja biorąc, nie są to ideolodzy, ale oportuniści, pożyteczni idioci Rewolucji, którzy dla kilku chwil rozgłosu i władzy będą podawać ludziom to, czego chce Rewolucja.
Niemoralność. Nieład. Bylejakość. Uległość wobec sił zewnętrznych i to akurat pod sztandarami wolności. Trzeba koniecznie stawić temu opór. Punktować gdzie się da i budować, gdzie to tylko możliwe, świadomość społeczną. Bardzo się zagapiliśmy, skoro w naszej Polsce miliony ludzi są zwykłym mięsem armatnim Rewolucji. Trzeba znaleźć sposób, żeby do tych ludzi docierać. Biorąc pod uwagę, że życie na Ziemi to mgnienie oka, każda odratowana z tej ideologicznej brei osoba to nie tylko punkt dla Polski, ale też możliwość ratunku dla danej osoby i jej losów wiecznych.
Komentarze
Myślę, że mam pretekst w tekście, by akurat o tym napisać. Antykatolicy forsują bzdurne tezy o istnieniu różnych społecznych płci. Czy nasza katolicka odpowiedź na to nie powinna być następująca? Istnieją takie społeczne płcie: normalne kobiety i mężczyźni, zwyrodniałe kobiety i zwyrodniali mężczyźni, ponadto feministki i zniewieściali mężczyźni. Te dwie ostatnie płcie pokrywają się ze zwyrodnialcami, ale chyba trzeba je oddzielnie wymieniać. Feministki to zwolenniczki rządów kobiet.
1. To co jest prywatną sprawą jednostki? 2. Czy wie Pan, że podział na sprawy prywatne i publiczne stanowi cechę cywilizacji łacińskiej? 3. Tekst brzmi jak przepisany z Komsomolskiej Prawdy.