Czy waszym zdaniem liberalizm, rozumiany jako postulat państwa, które jest stosunkowo wstrzemięźliwe w wykorzystywaniu władzy i podejmowania nowych zadań, programów etc. oraz co do zasady pozwala ludziom wybierać jak chcą, o ile nie szkodzą innym, jest złym postulatem? Może to nie jest ideał, może nie jest to dobry system podchodząc do sprawy abstrakcyjnie, ale sądzę, że w niektórych sytuacjach sprawdza się dobrze w porównaniu z alternatywami. Rozumiem, że teraz "liberalizm", kojarzy się głównie z postulatami jak aborcja, "małżeństwa" homo i adopcja przez nich dzieci, a przy tym rozrośnięte państwo które wszędzie macza palce - nie o to mi chodzi.
Komentarze
Tak. Tak rozumiany liberalizm jest właściwy. W takim można sobie szkodzić samemu.
Dziś jest zbyt wielu "pomagaczy" w świecie, rządach dzięki którym jakoś dziwnym trafem ma się nam coraz gorzej i ciężej, a tylko tym "pomagaczom" jakoś coraz lepiej.
Więc może właśnie będzie lepiej, jak nam zbyt nie będą pomagać.
Takie coś to raczej minarchizm. Ponadto zbliżonym poglądem jest subsydiarność czyli państwo tam ingeruje, gdzie nie dało się inaczej rozwiązać problemu. Przeciwieństwem jest etatyzm w tym jego skrajna forma czyli państwo totalitarne czy też faszyzm, która głosi : "Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic bez wiedzy państwa, nic przeciwko państwu"