Papież Leon XIV udzielił pierwszego po objęciu Stolicy Piotrowej wywiadu, będącego fragmentem książki "Leon XIV: obywatel świata, misjonarz XXI wieku", której hiszpańskojęzyczna premiera miała miejsce wczoraj.
Papież odniósł się w nim między innymi do kwestii wojny na Ukrainie, podkreślając znaczenie rozmów pokojowych. Jak stwierdził:
"Po tych latach bezsensownego zabijania ludzi po obu stronach uważam, że ludzie muszą w pewien sposób zostać przebudzeni, by powiedzieć, że istnieje inna droga rozwiązania problemu".
Podkreślił także neutralny status Stolicy Apostolskiej w tym konflikcie.
Interesujące są również jego uwagi odnośnie synodalności i demokracji. Leon XIV stwierdził:
"Nie chodzi o próbę przekształcenia Kościoła w rodzaj rządu demokratycznego, ponieważ jeśli spojrzymy na wiele krajów dzisiejszego świata, demokracja nie jest koniecznie idealnym rozwiązaniem dla wszystkiego. Chodzi raczej o to, aby uszanować i zrozumieć życie Kościoła takim, jakim jest, i powiedzieć: musimy to robić razem"
Komentarze
Opublikowano już wystarczająco dużo fragmentów tego długiego wywiadu. Coś bardzo znamiennego z niego przebija. Otóż, dotychczas mieliśmy takie pontyfikaty, które różne grupy w Kościele starały się przeczekać. Dzisiaj mamy do czynienia z papieżem, który od samego początku próbuje przeczekać własny pontyfikat. Kardynałowie na Konklawe wybrali papieża tak doskonale koncyliarnego, że aż niezdolnego do podejmowania samodzielnych decyzji. Łatwo przewidzieć konsekwencje. Bardzo szybko wszyscy się zorientują, że trzeba działać poprzez "fakty dokonane" i nie oglądać się na Stolicę Apostolską. Ten pontyfikat zakończy się katastrofą.
P.S. W dramacie "Burza" W. Szekspir kapitalnie wyjaśnia jakie są początki rządów dobrego monarchy a jakie złego i jaki jest koniec jednego i drugiego monarchy. Błagam wszystkich, przeczytajcie to! Wszystko będzie jasne.