Wiceminister środowiska Štefan Kuffa został pobity za swój sprzeciw wobec wystawiania przed dziećmi pseudo-sztuki teatralnej propagującej tematykę LGBTQ i wszystkie inne literki.
Chodzi o spektakl zatytułowany "Moje dziecko", który był wystawiany w miejscowości Malá Franková przez aktorów ze słowackiego Teatru Narodowego z Koszyc. Choć w zamyśle miał on być skierowany wyłącznie dla dorosłych, na widowni znajdowały się również dzieci.
Jak relacjonuje wicepremier Tomáš Taraba ze Słowackiej Partii Narodowej:
"Postępowi aktorzy zagrali przed dziećmi przewrotne przedstawienie, pełne scen LGBT i nieadekwatnego słownictwa. Kiedy obecny na uroczystości Štefan Kuffa stwierdził, że to nieodpowiednie dla widowni pełnej dzieci, pracownicy teatru zaczęli go bić kijami i zniszczyli mu telefon komórkowy. Wierzę, że już niedługo dowiemy się, ile pieniędzy podatników wydano na te prymitywne odpady".
Komentarze
słuchałam dziś rano na YT, włos jeży się na głowie od tego co się dzieje, jak normalność jest tępiona na każdym kroku ;o